-

bosman80 : Przedsiębiorca z Białegostoku

Obywatele Singapuru mają zakaz studiowania za granicą

Ciekawe :-), bo to w kontekście naszych róznych rozważań nad doktryną, ale i przypadkach takich jak Hans z Czarnolasu, itp.

Odsłuchując wywiad z jednym z bogatych Chińczyków, teraz obywatelem Singapuru, kiedy pada pytanie o tożsamość Singapurczyka, czym ona jest... Pan wyciąga na sam wierzch jedna zasadę (doktrynę), o której w sumie nie wiedziałem. Iż obywatele Singapuru maja zakas studiowania za granicą:

https://youtu.be/5tP7QksbJVQ?si=8yeHOWftTLalLaRI&t=146

Po krótkiej kwerendzie, oczywiście tłumaczy się obowiązkiem odbycia służby (w tym wojskowej lub jakiejs zastępczej, jak w Szwajcarii, po ukończeniu 18 roku życia) i że w sumie teoretycznie istnieje taka możliwość, ale trzeba dostac zezwolenie od Ministerstwa Edukacji oraz wpłacić kaucję 75 tys. USD lub 1/2 rocznego dochodu rodziców (w zaleznośći, co wyższe). Ale to nie prawda, bo jednocześnie zagraniczne uniwersytety w tym prywatne uczelnie, mają zakaz operowania w Singapurze.

Tak więc tu chodzi o uchronienie się przed propagandą, ale i werbunkiem przez obce służby. Czyli o patriotyzm.

Interesujące, w kontekście chociażby mody wśród szlachty na podróże edukacyjne młodzieży za granicę:
http://www.historycy.org/historia/index.php/t47114.html



tagi: patriotyzm  doktryna  propaganda  edukacja  uniwersytet  werbunek 

bosman80
10 września 2025 16:35
33     1288    3 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

OjciecDyrektor @bosman80
10 września 2025 18:46

1/3 ludzi w Singapurze to Chińczycy...

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @Traube 10 września 2025 17:51
10 września 2025 21:20

Setki :) ktore załatwiło sobie papiery z Ministerstwa Edukacji, biorąc pod uwagę iż od strony finansowej większość stać na studia zagraniczne, to jaki promil z 800 tys. studentow  studiujących w Singapurze? 
 

https://www.population.gov.sg/files/media-centre/publications/Population_in_Brief_2024.pdf

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @bosman80
10 września 2025 21:39

Parę setek studiuje w UK.  3,9 tys studiuje w USA. W innych miejscach  na świecie jeszcze kilkanaście tysięcy .

https://www.trade.gov/country-commercial-guides/singapore-education-and-training-services-industry-snapshot#:~:text=However%2C%20due%20to%20the%20competitive,overseas%20to%20further%20their%20studies.

 

Oprocz miejsc dla Singapurczyków, z zagranicy przyjeżdża do nich na studia 55 tys studentów zza granicy.

 

27% procent populacji z 5,6 mln mieszkańców (tam z 3,6 mln ma obywatelstwo, a nie samo prawo do rezydencji) jest ponizej 25 roku życia.

 

:) To są ilości pomijalne, a są wyjątkami potwierdzającymi regułę/polityke/doktrynę w tym zakresie, o której mówi Chińczyk z nagranej rozmowy. Że to praktyce młode osoby z Singaourskim obywatelstwem, mają realny zakaz studiowania za granicą. I to od lat im dobry owoc przynosi. Sprawdza się ta polityka, z perspektywy patriotyzmu i dbania o swój kraj. Unikania propagandy i opcji na werbunek.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Traube 10 września 2025 18:51
10 września 2025 22:01

No to mam stare dane z początku lat 90-tych...:)

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @bosman80 10 września 2025 21:39
10 września 2025 22:02

Singapur ma najlepsze wyższe uczelnie w całej Azji. 

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @bosman80
10 września 2025 22:14

Tym razem pełny szacun, panie Bosmanie.

Pozdrawiam.

 

Polacy niestety nie rozumieją, że musi być z szacunkiem, bo się może skończyć żle.....

 

.....gdy na Gnojnej [i nie tylko na Gnojnej] bawimy się.....

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @bosman80 10 września 2025 21:39
10 września 2025 22:48

Ejże, Bosmanie, 800 tys. studentów w sześciomilionowym kraju? Nie wydaje Ci się to podejrzane? 

Według broszury chyba najlepiej poinformowanego w tej kwestii Ministerstwa Edukacji na uniwersytetach, politechnikach i w szkołach artystycznych w 2023 roku w pełnym wymiarze godzin studiowało 81006 osób. Może temu Chińczykowi z YT pomyliły się zera? ;) Dla porównania, na studiach stacjonarnych w Polsce w bieżącym roku akademickim kształci się (wg GUS) 803576 osób. Dziesięć razy tyle! A ilu Polaków studiuje np. na Oksfordzie? Poprzestając na podsumowaniu Google - 14 tys. i to zapewne wliczając naszych rodaków na stałe mieszkających w UK. W sam raz dziesięć razy tyle co Singapurczyków. Albo nawet nieco mniej niż dziesięć razy.

Zakazy czy utrudnianie studiowania za granicą to raczej w Korei Północnej i na Kubie. Żaden w miarę normalny kraj, nawet Chiny, tego nie praktykuje. Uczelnie singapurskie wręcz zachęcają do zdobywania doświadczeń za granicą poprzez programy wymiany. I, owszem, finansowo to jest spory wysiłek, bo np. student National University of Singapore musi sam pokryć koszty swoich studiów oprócz czesnego zagranicznej uczelni (ale w tym czasie płaci normalne czesne NUS). Jednakże nie ma żadnych kaucji czy innych zaporowych warunków. Trzeba zaliczyć na macierzystej uczelni minimum dwa semestry i mieć przyzwoitą średnią.

Powszechna służba wojskowa jest tam rzeczywiście egzekwowana i w zasadzie należy ją odbyć przed studiami, ale dotyczy to wszystkich - nie tylko zamierzających studiować za granicą.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @jan-niezbendny 10 września 2025 22:48
11 września 2025 03:05

Tu nie chodzi o formalny zakaz, ale o spełnienie zaporowych warunków dla uzyskania pozwolenia na wyjazd ( na studia zagraniczne).
Np. wysokość kaucji.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @stanislaw-orda 11 września 2025 03:05
11 września 2025 03:13

Podobna politykę "edukacyjna" prowadził południowokoreański polityk   Park Chung-hee (faktycznie dyktator w latach 1963-1979). KIlka tysiecu koreńczyków wujeżdzało rocznie na studia zagraniczne (USA, GB, Szwajcaria, etc.). 80  procent wracało z powrotem do Korei. 

Pozwoliło top w ciagu 10 lat wymienic cała kadre administyracji państwowej i management w panstwowych podówczas koncernach na ludzi, którzy nabyli zachodnich wzorców zarzadzania, gry rynkowej  i reguł tejze gospodarki. I Korea jest w efekcie tam gdzie obecnie.

zaloguj się by móc komentować

Szczodrocha33 @stanislaw-orda 11 września 2025 03:13
11 września 2025 04:27

"Pozwoliło top w ciagu 10 lat wymienic cała kadre administyracji państwowej i management w panstwowych podówczas koncernach na ludzi, którzy nabyli zachodnich wzorców zarzadzania, gry rynkowej  i reguł tejze gospodarki. I Korea jest w efekcie tam gdzie obecnie."

 

Zgadza się.

Gdy byłem w Nowym Jorku na początku lat 90-tych to mechanicy w warsztatach śmieli się z koreańskich samochodów.

Mówili że jedyna dobra rzecz w marce Hyundai to cena.

Od tamtego czasu Koreańczycy wykonali ogromny skok.

Na drogach w USA jakieś 80% samochodów to japońskie i koreańskie.

Hyundai, Kia biją rekordy sprzedaży: benzynowe, hybrydy, elektryki.

 

Samsung w telefonach pobił iPhona na łeb, nie ma lepszej marki chyba od Samsunga, sprzedaje się jak ciepłe bułeczki.

Do tego dochodzą produkty militarne...

 

A w Polsce?

Po staremu, jak szydercy mawiali już w latach 80-tych:

"Poloneza czas zacząć" mówi rdza do rdzy.

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @stanislaw-orda 11 września 2025 03:13
11 września 2025 05:51

>>Tu nie chodzi o formalny zakaz, ale o spełnienie zaporowych warunków dla uzyskania pozwolenia na wyjazd ( na studia zagraniczne).
Np. wysokość kaucji.

Każdy Singapurczyk płci męskiej powyżej 13 roku życia aż do ukończenia 40 lat (50 lat w przypadku oficerów) potrzebuje "exit permit", jeśli wyjeżdża za granicę na ponad 3 miesiące. Cel wyjazdu nie ma znaczenia. Chodzi o obowiązek corocznych ćwiczeń, a nie specjalnie o utrudnianie studiów zagranicznych. W przeciwnym razie wymagano by zezwolenia także od studentek, prawda?

W przypadku wyjazdów organizowanych przez uczelnie oczywiście trzeba spełnić pewne warunki niezaleznie od płci. Jeden przykład podałem wcześniej, a tu jest drugi, i nigdzie tam nie ma mowy o kaucjach i urzędowych zezwoleniach specjalnie dla studentów. Zapora finansowa wynika wyłacznie z tego, że studia za granica kosztują zwykle więcej niz krajowe.  

Przyznaję, szukałem pobieżnie i nie będę miał problemu ze zmianą zdania, jeśli ktos uprzejmie podrzuci stosowną informację z wiarygodnego źródła. Tylko niech to nie będzie wypowiedź jakiegoś randomowego gościa na YouTube.

>>Podobna politykę "edukacyjna" prowadził południowokoreański polityk   [...] Pozwoliło top w ciagu 10 lat wymienic cała kadre administyracji państwowej i management w panstwowych podówczas koncernach na ludzi, którzy nabyli zachodnich wzorców zarzadzania, gry rynkowej  i reguł tejze gospodarki. 

No ale to jest wbrew hipotezie pana Bosmana (czy tego tam jutubera), który uważa, że Singapurczycy robią wszystko, by utrudnić młodzieży wyjazdy zagraniczne i nie narażać jej na kontakt z obcymi werbownikami. Albo jest to właśnie niepodobne do polityki koreańskiej, albo hipoteza jest zwyczajnie nietrafiona. Stawiam na to drugie.

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @jan-niezbendny 11 września 2025 05:51
11 września 2025 06:37

Jeszcze kilka uwag w luźnym związku z tematem notki, ale a propos Singapuru.

Jest to państwo, ktore chyba jako jedno z nielicznych w historii zostalo obdarowane niepodległością wbrew własnej woli. W wyniku dekolonizacji znalazło się w składzie Federacji Malajskiej, ale napięcia spowodowane infiltracją przez służby komunistycznych Chin oraz zawsze konfliktogenną obecnością w karju dużej, zwartej i ekspansywnej mniejszości narodowej, spowodowały wyrzucenie Singapuru z federacji wolą parlametu malezyjskiego na wniosek premiera (stosunkiem głosów 126:0).

Singapur byl wtedy w nienajlepszej kondycji finansowej i społecznej, nie mówiąc o wszechobecnej komunistycznej agenturze, ale jakoś dali sobie radę bez Malezji. 

Będąc tam jakiś czas temu - ponad 10 lat, więc wiele mogło się zmienić - słyszałem od moich gospodarzy narzekanie na coraz liczniejszą imigrację Chińczyków z ChRL. Mimo ze rodacy (dla ponad 70% Singapurczyków), to nie cieszyli się dobra opinią. Niegrzeczni, nierespektujący przepisów, a w dodatku - co uważano za najbardziej niebezpieczne dla tożsamości narodu  - niemówiący po angielsku. 

W ogóle oni wciąż bardzo dbają o likwidowanie wszelkich możliwych przyczyn napięć i faktyczną oraz prawną równość różnych grup etnicznych mimo dysproporcji ilościowych. Jest tam na przykład mniejszość muzułmańska - nie bardzo liczna, ale jednak w przeciętnej klasie szkolnej jakiś muzułmanin się trafi. Otóż wszyscy uczniowie są instruowani, żeby podczas ramadanu mieć więcej wyrozumiałości dla kolegów rozdrażnionych przymusowym postem, a zwłaszcza nie jeść w ich obecności swoich drugich śniadań. ;)

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @Traube 11 września 2025 08:40
11 września 2025 09:05

Informacja o kaucji i jej wysokości jest prawdziwa, ale, powiadam, dotyczy ona wszystkich zobowiązanych do służby wojskowej. I nieważne, czy wyjeżdza się na dłużej niż 3 miesiące w celu studiów, pracy, czy na spływ kajakowy Amazonką. Kobiety żadnej kaucji wnosić nie muszą.

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @jan-niezbendny 10 września 2025 22:48
11 września 2025 09:08

[...] 800 tys. studentów w sześciomilionowym kraju? Nie wydaje Ci się to podejrzane? [...]

Powszechna służba wojskowa jest tam rzeczywiście egzekwowana i w zasadzie należy ją odbyć przed studiami, ale dotyczy to wszystkich - nie tylko zamierzających studiować za granicą.

No to mamy tu klasyczne "lost in translation" :-) bo na students, załapały się wszystkie osoby uczące się. Ale grzebiac dalej, robi się jeszcze ciekawiej. I jeszcze więcej niuansów. :-)

1. System edukacyjny w Singapurze, cała filozofia jest konfucjańska merytokracja. Osiągnięty poziom edukacji i zdobyte oceny, decydują o przyszłym sukcesie w życiu, zajmowanych stanowiskach, zarabianym pieniądzom.

2. Dlatego też jest mega konkurencyjny. W przedstawionym przez Pana raporcie, od strony są nawet wszystkie ładne tabelki, które mówią, że połowa osób aplikująca się na studia, nie jest przyjmowana. A kolejna 1/4 studiów nie kończy.
https://www.moe.gov.sg/-/media/files/about-us/education-statistics-digest-2024.pdf

3. No i coś te osoby, muszą robić. Rodzice muszą zacisnąc pasa, trzeba wpłacic kaucję (75 tys. dolarów lub 1/2 dochodu rocznego rodziców, w załezności co większe... więc pewnie u osób bogatych, ale mniej pracowitych i utalentowanych to moga być nawet miliony dolarów kaucji). I tu pojawia się te opcje ze studiowaniem za granicą.


https://www.trade.gov/country-commercial-guides/singapore-education-and-training-services-industry-snapshot

4. Ale tu pozostaje pytanie, co potem? :-) I czy można po studiach za granicą (gdy się na przykład nie dostaes na studia w Singapurze, lub nie byłes w stanie ich ukończyć) czy zrobisz kariere w Singapurze?

W świetnie opłacanej singapurskiej administracji, firmach państwowych? Zapewne nie.
 

https://www.youtube.com/shorts/gISmSsq3OHs

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @jan-niezbendny 11 września 2025 09:05
11 września 2025 09:20

Btw, w Szwajcarii też są podobne ograniczenia, acz luźniejsze: dotyczą pobytów powyżej 12 miesięcy i kaucja nie jest wymagana. Ale długi wyjazd bez zezwolenia włądz wojskowych grozi mandatem i prawdopodobnie bardziej dotkliwym podatkiem, wynoszącym 3% od dochodów (Wehrpflichtersatz, taxe d’exemption de l’obligation de servir). Tako rzecze AI i na jej odpowiedzialność podaję te informacje.

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @bosman80
11 września 2025 09:27

Btw, w Szwajcarii też są podobne ograniczenia, acz luźniejsze: dotyczą pobytów powyżej 12 miesięcy i kaucja nie jest wymagana

No chyba, że jestes dyrektorem banku w Szwajcarii. :-) Wtedy to asz w ogóle zakaz wyjeżdzania z kraju. Żeby obce wwywiady, nie mogły Ciebie wziąc na bęben. Czy inne służby...

Nawet pop-kultura o tym wspomina. :-)

https://www.youtube.com/watch?v=MAioK8ZJhJE

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @Traube 11 września 2025 09:24
11 września 2025 09:32

Niektórym się udaje. Ho Kwon Ping, ten multimilioner z wywiadu, studiował na Stanfordzie w USA i na Tajwanie.

Tata był dyplomatą. :-) To i syn, dużą częśc życia przeżył za granicą.

P.S. Na końcu filmu wspomina, że Lee Kuan Yew gdy miał już 60lat+ i nie był aktywny zawodowo jako polityk, chodził na luncze i rozmawiał z różnymi 40-latkami. Wielokrotnie miał tez takie luncze z Ho Kwon Ping. Chciał zrozumiec jak myśli. Robił mu kwalifikacje po prostu. Żeby przepchnąc tu go, jakoś pomimo obowiązującej zapewne procedury. Po kilku takich lunczach Lee Kuan Yew, wsadził Ho Kwon Pinga do rady nadzorczej państwowej spółki energetycznej (opowiada o tym w wywiadzie). I jakoś już dalej leciało.

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @bosman80 11 września 2025 09:08
11 września 2025 09:49

No tak, pomyłki się zdarzają. Wszystkich "students" może być 800 tys., ale między 13 a 17 (dokładnie 16,5) rokiem zycia chłopcy mogą wyjeżdżać nawet na dwa lata (do szkół też) bez żadnej kaucji. Mówiliśmy o studentach w naszym rozumieniu, tj. ze szkół wyższych. Tu i ja się pomyliłem, bo liczba 80 tys. dotyczy tylko uniwersytetów, jednak studentów wszystkich pozostałych typów uczelni jest niewiele ponad 60 tys. Zmienia to rachunki znacznie, ale nie o cały rząd wielkości i proporcje ogólnej liczby studentów do tych, którym udaje się zakosztować zagraniczej edukacji, nadal nie będą różnić się diametralnie od tego, co obserwujemy np. w Polsce.

By być precyzyjnym: nie kwestionuję tego, że w Singapurze trzyma się facetów krótko, żeby nie przyszło im do głowy wałesać się po świecie, byle uniknąć służby. Ale na pewno nie chodzi o pretekst do blokowania dostępu do studiów za granicą. Tym bardziej że płeć piękna żadnych takich ograniczeń nie ma.

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @jan-niezbendny 11 września 2025 09:49
11 września 2025 09:59

Ale na pewno nie chodzi o pretekst do blokowania dostępu do studiów za granicą. 

Teza notki jest inna. :-) Że studia za granicą, zwłaszcza w młodym wieku, zwłaszcza jak sie jest się w top swojego rocznika i potencjalnie można być w przyszłości bardzo znaczącą osobą, to wystawianie się na obca propagandę/formatowanie + ewentualny werunek. A to była moda w Polsce wśród młodzieży szlacheckiej. Szczególnie tej z najwyższymi zasobami.

I jaki owoc to przyniosło? Jakie wnioski dla własnej doktryny? :-)

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @Traube 11 września 2025 09:54
11 września 2025 10:03

Premier i prezydent pochodzą ze zwykłych singapurskich rodzin.
Premier: "ojciec pracował jako sprzedawca, a matka była nauczycielką".
Prezydent urodził się w Singapurze w tamilskiej rodzinie pochodzącej ze Sri Lanki.
Chyba nie mieli dyplomatów w rodzinach


Ojciec Ho Kwon Pinga był dyplomatą.

https://en.wikipedia.org/wiki/Ho_Kwon_Ping

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @bosman80 11 września 2025 09:59
11 września 2025 10:06

To teraz możemy sie odwinąć i przekabacić te ponad 100 tys. studentów zagranicznych w Polsce. ;)

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @bosman80
11 września 2025 10:10

To teraz możemy sie odwinąć i przekabacić te ponad 100 tys. studentów zagranicznych w Polsce. ;)

Trzeba :-) ale jaka część z tych studentów tu na prawdę siudiuje? Ile to imprezowicze z Erazmusa? A ile to pakistańczycy, dla papierów studenta, aby móc pracować w fabryce?

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @bosman80 11 września 2025 09:59
11 września 2025 10:19

Teza notki jest inna. :-) Że studia za granicą, zwłaszcza w młodym wieku, zwłaszcza jak sie jest się w top swojego rocznika i potencjalnie można być w przyszłości bardzo znaczącą osobą, to wystawianie się na obca propagandę/formatowanie + ewentualny werunek.

W sumie nie tylko w młodym wieku. :-) Czy ktoś jeszcze pamięta, jak się odwinął Leszek Miller po zakończeniu swojej kadencji jako Premier RP 2001-2004, i gdy w 2005 pojechał na stypendium/studia do Waszyngtonu. Wrócił odmieniony ;-) jako ekonomiczny liberał.

A pytanie, na bazie wglądu (z ang. "insight") przedstawiony w wywiadzie przez Ho Kwon Pinga, o doktrynę, jest dość poważne... bo dotyczy zasad kształtowania elit. I dobrych, a raczej skutecznych praktyk w tym wzgledzie.

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @Traube 11 września 2025 10:30
11 września 2025 11:13

W tej notce z Wikipedii jest cały aktualny rząd Singapuru. Przejrzałem po łebkach, większość ma w życiorysie studia zagraniczne, najczęściej w Anglii i USA.

Fajne. Przejżałem fotki, wszyscy wyglądają na mózgowców. :-)


https://en.m.wikipedia.org/wiki/Government_of_Singapore

Ale to znów, moga być jakieś wyjątki potwierdzające regułę. Jakiś własny program młodzieżówki partyjnej/wychowywania nowych liderów:
https://en.m.wikipedia.org/wiki/People%27s_Action_Party#Leadership_transitions

Bo idąc od góry:

1. Lawrence Wong - Nie piszą o żadnym rządowym stypendium do odbycia studiów za granicą, ale jest info, że "junior college" z internatem odbywał w Singapurze. A w domu się nie przelewało, tata był jakims kierownikiem/sprzedawcą, a mama nauczycielką. A mieszkali w mieszkaniu komunalnym. To i pewnie zagranicznych studiów sam nie opłacał.

2. Hsien Long - najstarszy syn Lee Kuan Yew, tak więc był pilnowany :-) stypendium z Armii na studia za granicą. Ewidentnie specalny program to i jakaś ochrona kontr-wywiadowcza prowadzona była.
https://en.m.wikipedia.org/wiki/Singapore_Armed_Forces_Overseas_Scholarship

3. Gan Kim Yong - stypendium rządowe do odbycia studiów za granicą i dalszej kariery (odpracowania) jako urzednik państowy w służbie cywilnej. Także zapewne jakaś kontrola kontr-wywiadowcza w tym zakresie była.
https://www.psc.gov.sg/scholarships/undergraduate-scholarships/psc-scholarships

4. Kasiviswanathan Shanmugam - mózgowiec, szkolony w Singapurze.

5. Chan Chun Sing - także mózgowiec, szkolony w Singapurze. Stypendium armijne na studia zagraniczne to samo, co najstarszy syn Lee Kuan Yew.

6. Ong Ye Kung - tutaj żadnego info o stypendiach rządowych nie ma, ale zanim studia za granica to "junior college" specjalizujący się w "produkowaniu" przyszłych członków służby cywilnej/administracji w Singapurze, których tez kończyło kilku kolegów wymienionych powyżej.
https://en.m.wikipedia.org/wiki/Raffles_Junior_College



7. Vivian Balakrishnan - mózgowiec, szkolony w Singapurze.

8. Kolejnych czterech, także szkoleni w Singapurze. Można grzebac dalej, ale pewnie podobny schemat.

zaloguj się by móc komentować

zkr @bosman80
11 września 2025 11:28

Zostal wspomniany w komentarzach Lee Kuan Yew.
Polecam:

From Third World to First: Singapore and the Asian Economic Boom

From Third World to First: Singapore and the Asian Economic Boom by Lee Yew (9780060957513)

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @jan-niezbendny 11 września 2025 09:49
11 września 2025 11:33

Zmienia to rachunki znacznie, ale nie o cały rząd wielkości i proporcje ogólnej liczby studentów do tych, którym udaje się zakosztować zagraniczej edukacji, nadal nie będą różnić się diametralnie od tego, co obserwujemy np. w Polsce.

By być precyzyjnym: nie kwestionuję tego, że w Singapurze trzyma się facetów krótko, żeby nie przyszło im do głowy wałesać się po świecie, byle uniknąć służby. Ale na pewno nie chodzi o pretekst do blokowania dostępu do studiów za granicą.

 

No połowa kandydatów, jaka chce studiować w Singapurze, nie dostaje się na studia. Tak więc muszą coś ze sobą robić.

Oprócz opłacenia kaucji (związanej z obowiązkiem służby wojskowej lub zastępczej i regularnych ćwiczeń), tam trzeba też dostać zezwolenie na odbycie studiów zagranicznych w Ministerstwie Edukacji. To znaczy, że trzeba się zarejestrować. I się jest na liście.

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @Traube 11 września 2025 11:31
11 września 2025 11:36

Pewnie, że ta demokracja jest, tak jak japońska, południowokoreańska, tajwańska czy tajska, inna niż amerykańska czy nasze europejskie, ale to nie jest śledząca każdy krok swoich obywateli zagranicą dyktatura.

Drogi Panie Traube. 
Pan rozumiem studiował za granica lub wysyła/ma ambicje na takie studia wysłać dzieci? :-)

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @Traube 11 września 2025 11:31
11 września 2025 11:47

Tak, jakbyśmy rozmawiali o KRL-D czy Chinach, a nie o demokratycznym i wysoko rozwiniętym kraju. 

Ależ moja teza, do naszej doktryny, nie jest deprecjonująca. Tylko, że właśnie dzięki temu, są aż tak rozwinięci. Bo bardzo uważają, jak kształcone są ich elity. I aby nie były kształcone, w cudzym interesie. Żeby przyszłe elity miały jak najlepszy interes Singapurczyków w swoim sercu.

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @Traube 11 września 2025 12:10
11 września 2025 12:54

Chyba nie sugeruje Pan, że na Stanford czy Harvard decydują się Singapurczycy, którym się nie udało dostać na studia w Singapurze?

A to jest bardzo dobre pytanie. :-)

Singapurskei uczelnie zajmuja miejsca od 56 w rankingu Szanghajskim, amerykańskie ewidentnie wyżej:
https://www.shanghairanking.com/rankings/arwu/2025

Pytanie co jest celem?

Stawiam roboczą tezę, ale się przy niej nie upieram, podaję pod dyskusję, że priorytety sa następujące dla młodego człowieka i jego rodziny:
a) najpierw dostac się na dobre studia w kraju i ukończyć je z jak najwyzsza lokatą
b) dopiero gdy sie to nie uda, opcją sa studia za granicą

Nie odwrotnie.

W tym oczywiście te Harvardy i Stanfordy, ale tylko 3,9 tys studiuje w USA w stosunku do 22 tys. studiujących za granicą, czyli ponad 80% gdzie indziej. I bedących może nie na "czarnej liście" w Ministerstwie Edukacji, ale na pewno na liście.

Jako "dowód anegdotyczny" na poparcie tej tezy, zajrzyjmy jeszcze raz w życiorys Ho Kwon Pinga. Najpierw studiował na Tajwanie, gdzie bardzo mocno otworzył sie na chińską kulturę. Co wspomina wiki. Potem studiował na Stanford, skad go wyrzucili (opowiada o tym w wywiadzie, to było w jakimś kontekście protestów czarnych studentów, w jakie się wplatał). Dopiero po wyrzuceniu z USA, gdy wrócił do Singapuru, odbył służbę wojskową, następnie przeszedł cała formację od nowa w Narodowym Uniwersytecie w Singapuru. Który ukończył z drugą lokatą na roku, zdobywając za to nagrodę Federacji Pracodawców. 

Ale i tak to nie pomogło. Przez te wszystkie lata do swojej 40-tki freelancował jedynie jako dziennikarz ekonomiczny i przejał rodzinną firmę, po śmierci ojca. A i jeszcze w 1977 Lee Kuan Yew wsadził go jeszcze prewencyjnie do więzienia (jako potencjalnego szpiega lub wichrzyciela?):
https://en.wikipedia.org/wiki/Internal_Security_Act_(Singapore)

Dopiero potem po latach, Lee Kuan Yew wynagrodził mu i wziął go do Rady Nadzorczej singapurskiego PGE. Potem już jakoś poleciało z karierą.

Ergo: tak, myślę że studia na Harvardzie i innym Cambridge, mimo że ewidentnie są wyżej o kilka oczek w rankingach globalnych niż uczelnie Singapurskie (ale nie az tak dużo), nie są pierwszym wyborem dla młodego człowieka i jego rodziny. Jeśli dalejplanuje swoją karierę i życie w Singapurze.

I patrzac po owocach, to jest bardzo dobra doktryna.
 

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @bosman80
11 września 2025 13:44

Jasne! "Kilka oczek", "nie aż tak dużo"...

Total score singapurskiego uniwersytetu nabtym 56-tym miejscu to 32,1. [...]

Pan tak na serio pisze czy tylko sobie żartuje?

Kilka oczek w tym kontekście, że UW i UJ startuja od pozycji bliżej 400-500 miejsca, a pozostałe bliżej miejsca 1000.

 


https://www.shanghairanking.com/rankings/arwu/2025

Ale co z tego? :-) To Pan nie rozumie, że to dopiero początek.

Jesli ktoś chce pracowac w koporacyjnej ameryce, to oczywiście Harvard i inne uczelnie najlepiej. No ale jeśli ma inny plan na życie, to może być pułapka. :-)

https://youtu.be/Wz-rXQlPeuA?si=RjDQmPRFrSD4ngiX&t=1606

zaloguj się by móc komentować

jan-niezbendny @bosman80 11 września 2025 12:54
11 września 2025 14:24

Skoro pan Traube, to i ja jeszcze wrzucę swoje kolejne trzy grosze.

Singapur jest dobrym, ale w żadnym razie nie jedynym przykładem sukcesu mierzonego tempem rozwoju gospodarki, jej innowacyjnością, poziomem życia obywateli, przyt jednoczesnym zachowaniu tożsamości i całkiem sporej kontroli nad własnym losem. Nie na próżno wrzuca się podobne pod tymi względami kraje do jednej kategorii "azjatyckich tygrysów": Tajwan, Korea Południowa, Hong Kong, Singapur. Można tu z pewnym wahaniem dorzucic Japonię, chociaz to oczywiście osobny przypadek.

Otóż, o ile wiem, w żadnym z tych krajów nie ma podobnych dodatkowych przeszkód dla młodych mężczyzn (i tylko mężczyzn) w studiowaniu za granicą. Może nie jest to jednak warunek powyżej zdefiniowanego sukcesu, a jedynie akcydentalna cecha singapurskiego porządku, wynikająca z historii i jakichś równie akcydentalnych uwarunkowań politycznych? Gdyby było inaczej, to Korea Północna, o wiele skuteczniej trzymająca swoją młodzież z dala od zagranicznej edukacji lub taką edukację ściśle kontrolująca, (na chwilę zakładam jak pan Bosman, że taki jest właściwy cel singapurskiego "exit permit") byłaby o lata świetlne przed południowym sąsiadem. A może Singapur dlatego tak dobrze sobie radzi, bo jako jedyny w tym towarzystwie ma w kodeksie karę chłosty rattanowym kijem za takie przewinienia, jak mazanie sprejem po ścianach albo nadmierne hazardowanie sie w kasynie? Bo niby dlaczego odrzucać taką możliwość? Tylko dlaczego w pierwszej i bodaj drugiej setce ARWU nie ma żadnej uczelni saudyjskiej, gdzie przestępców chłoszczą i odcinają im kończyny?

A jeśli chodzi o dawne podróże szlacheckich synów po Europie, to czy Polacy wymyślili "Bildungsreise" (lub podstępnie podsunięto im ten koncept)? Czy młodzi, a wystarczająco majętni Francuzi, Niemcy, Hiszpanie , Włosi, Anglicy, Skandynawowie nie wyjeżdżali za granicę po wiedzę i doświadczenie? I jakoś im to nie zaszkodziło w utrzymaniu pozycji rozgrywających, a nie rozgrywanych.

To tyle ode mnie juz ostatecznie. Pozdrawiam szanownego Autora i dyskutantów.

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @bosman80
11 września 2025 14:30

Lechia Gdańsk i Arka Gdynia są tylko kilka oczek niżej, nie aż tak dużo...

Teraz, to już Pan histeryzuje. :-)

Nie każdy student Harvardu, to jakis wybitny intelektualista. Zwłaszcza, że 98% tych co sie dostają (także po liście "Z" czyli donorówuczelni), ją kończą i otrzymuja dyplom.
https://nypost.com/2023/11/06/news/harvards-secret-backdoor-for-ultra-rich-under-qualified-kids/

Nie tak jak w Singapurze, gdzie kończy jedynie 75%. I poza korporacyjną ameryką, a już na pewno w Singapurze, ukończenie tej uczelni nie jest przepustką do lepszego świata oraz kariery.

A sami studenci Harvarda w wywiadach opowiadają, że książki wszedzie takie same. A samo "doświadczenie uniwersyteckie" to cała masa innych "aktywności", bractwa, ciągnięcie jednego do uszy za górę. Także jest to przestrzeń formacji, propagandy ale i werbunku.

Proszę przejrzęc choćby program grantowy Fulbrighta. Przejrzeć listę absolwentów w Polsce, także wśród polityków. I zastanowic się, dlaczego żaden członek rządu w Singapurze, nawet jak studiowal za granicą lub USA to nie był na progrmaie Fulbrighta, ale na singapurskim rządowym lub armijnym programie grantowym? :-) I jakie to może miec konsekwencje dalej.

To są wszystko niuanse, ale sprawa chyba już dość jasna. 

zaloguj się by móc komentować

Adriano @jan-niezbendny 11 września 2025 14:24
11 września 2025 14:33

O tej chłoście miałem wspomnieć,bo niby co jest bardziej wychowawcze i skuteczne ?Parę (naście) batów na doopsko delikwenta czy umieszczenie go w poprawczaku wśród takich samych garnków jak on?Setki lat takie dyscyplinowanie sprawdzało się a dziś nagle okazuje się,że to ubliża godności człowieka Że też ta godność nie miała sobie gdzie miejsca znaleźć tylko w pośladkach  malarza sprayem czy też łamacza znaków drogowych.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować