41% młodych Niemców, rozważa wyjazd z Niemiec na stałe...
Dopadł mnie taki nius, że 41% młodych Niemców w wieku 14–29 lat planuje wyjazd z "des Vaterland” na stałe.
Szybka kwerenda i okazuje się faktycznie, że dwa dni temu opublikowano coroczne badanie "Młodzież w Niemczech 2026", a tam wypłynęła taka, alarmująca naszych zachodnich sąsiadów, statystyka:
https://www.forschung-und-lehre.de/zeitfragen/jugend-in-deutschland-2026-ein-fuenftel-will-auswandern-7606
https://www.simon-schnetzer.com/jugendstudien/jugend-in-deutschland-2026
https://www.zdfheute.de/politik/deutschland/jugend-studie-2026-deutschland-100.html
Osób w wieku 14–29 lat w 83-milionowych Niemczech jest 14 milionów. Mówimy więc o ponad 5 milionach młodych ludzi rozważających emigrację na stałe, z czego 3 miliony (21% badanych) mają już zaawansowane ustalenia w tym zakresie.
Trzeba by spytać Pana Valsera, jak otwarci na niemiecką emigrację są Halveci, ale wszyscy w 9-milionowej Szwajcarii się raczej nie pomieszczą.
Ciekawe, gdzie pojadą? Dania, Holandia, Norwegia, Szwecja, Austria?
Generalnie wnioski z badania są takie, że trwający kilka lat kryzys gospodarczy w Niemczech dociera już do młodych. Po zdewastowaniu Grecji, gospodarek innych krajów południa, jak Hiszpania, Portugalia, Włochy (młodych Włochów przez ostatnią dekadę wyjechało z Italii ponad 2 mln, nie widząc dla siebie szans w swym rodzimym kraju), przyszedł teraz czas na samych Niemców.
Energia droga, elektrownie atomowe w Niemczech pozamykane, a może być jeszcze droższa, jeśli ropa wejdzie na stałe na wysokie poziomy. Pewnie też gdzieś w tle jest rosnąca islamizacja, ale o tym raport nie wspomina.
Młodzi się boją - wszystko drogie, pensje, jak na koszty życia, a raczej na rozbudowane oczekiwania, niskie. Zwłaszcza jak masz Instagrama i możesz się porównać. A na nim sami miliarderzy, Monako, drogie jachty i życie w luksusie.
I co ciekawe - w cytowanym badaniu ponad 60% młodych ludzi przyznaje, że jest uzależnionych od mediów społecznościowych. Zdewastowani psychologicznie przez ciągi dopaminowe. Żeby tego nie lekceważyć, dodam, że wczoraj w Los Angeles zapadł precedensowy wyrok, porównywalny do wyroków sprzed lat, które doprowadziły do gigantycznych odszkodowań dla palaczy, jak również ostrzeżeń zdrowotnych na paczkach papierosów. I że może już niedługo, otwierając takie aplikacje, otrzyma się informację, że są one silnie uzależniające i dewastujące dla zdrowia psychicznego, i robi się to na własną odpowiedzialność:
https://www.rp.pl/komentarze/art44044371-michal-szuldrzynski-6-mln-dolarow-za-uzaleznienie-od-social-mediow-wyrok-z-los-angeles-uruchomi-lawine
https://www.rp.pl/plus-minus/art43876191-szkodliwosc-social-mediow-w-koncu-wyszla-na-jaw-platformy-klamaly-przez-lata
„Zeznający w sądzie przedstawiciele Mety przekonywali, że 16 godzin dziennie przed ekranem to jeszcze nie uzależnienie [...] Precedensowe były też informacje, które poznaliśmy podczas procesu, a mianowicie o tym, że platformy same zlecały badania dotyczące wpływu ich produktów na psychikę użytkowników, a szczególnie nastolatków, lecz zatajały ich wyniki.”
Badania pokazują, że oglądanie krótkich filmików i "odmóżdżanie" się w ten sposób (czy to TikTok, YouTube, Instagram czy Facebook) faktycznie odmóżdża.
Neurobiolog Jared Cooney Horvath, zeznając na początku tego roku przed amerykańską komisją senacką, stwierdził, że najnowsze dane pokazują, iż pokolenie Z może być pierwszym w historii, które w testach poznawczych radzi sobie gorzej niż poprzednie generacje. Wykazał, że w zakresie uwagi, pamięci, umiejętności matematycznych, czytania ze zrozumieniem, rozumowania i ogólnej inteligencji młodzi ludzie osiągają wyniki niższe niż poprzednie pokolenie:
https://www.commerce.senate.gov/services/files/A19DF2E8-3C69-4193-A676-430CF0C83DC2
Dotychczas badania pokazywały, że każdy kolejny rocznik zdobywa więcej punktów w standardowych testach niż ten sprzed 10–20 lat. Najnowsze dane, w badaniach, które trwają od początku XX wieku, pokazują zmianę trendu.
To są badania porównujące młodych w USA. Trzeba jednak pamiętać, że uzależnieni od dopaminy z mediów społecznościowych są wszyscy. Wszędzie na świecie. Młodzi, starzy, emeryci, matki wychowujące dzieci, siostry zakonne. Młodych najbardziej żal, bo dopiero się budują. Rolki na Instagramie okazały się bronią masowego rażenia. Jednym wielkim narkotyzowaniem się. Jak fentanyl.
Wracając jednak do młodych Niemców - ewidentnie kryzys gospodarczy u zachodniego sąsiada dotarł już do młodych. Cel polityki, jaką jest zmiana stylu życia, o której mówił Morawiecki w nagraniach u Sowy, gdzie chwalił Merkelową za "zarządzanie oczekiwaniami" ludzi u siebie w kraju, i że to wszystko jeszcze uda się wyprowadzić na prostą po kryzysie finansowym 2007-2009, trzeba tylko zachęcić ludzi do zasuwania "za miskę ryżu", jest mało możliwy. Bo każdy ma tego Instagrama i się porównuje. Alternatywą wspominana przez Morawieckiego jest wojna i że ona potrafi sprowadzić oczekiwania w dół natychmiast. Tylko bardzo dużo kosztuje.
W cytowanym badaniu jest informacja, że młodzi szukają bezpieczeństwa, nie wiedząc, jak sobie poradzić. 25% się radykalizuje w lewo (socjaliści), 20% się radykalizuje w prawo (AfD). Znacząca część środka, która czuje, że może być konkurencyjna i sobie poradzić gdzieś indziej, rozważa emigrację na stałe.
Zwłaszcza że ludzie nie są może tak głupi i, widząc inwestycje, jakie idą w zbrojenia, aby rozkręcić przemysł, przewidują, iż nadchodzi powrót poboru do wojska w Niemczech kiedy USA opuści NATO i przestanie ich okupować (to mówi sam raport). Ktoś te wszystkie wytwory rozkręcanej zbrojeniówki będzie musiał "konsumować".
A jak to się kończy w wykonaniu Niemców - kto nie głupi, ten pamięta. Nawet u nich.
No i teraz najważniejsze - co to znaczy dla nas w Polsce.
Na razie tego jeszcze nie widzimy — trwa fala powracającej emigracji do kraju. Ja lubię przeglądać grupę "Powrót z emigracji do Polski" na Facebooku i świadectwa zamieszczane przez ludzi tam:
https://www.facebook.com/groups/1523411814418963
Rodzi nam się obecnie ok. 300 tys. dzieci rocznie i z perspektywy - nie tyle osób do pracy (bo jako przedsiębiorcy coraz lepiej sobie radzimy z mniejszą ilością pracowników), ale niezatarcia wciąż superważnego silnika wzrostu w Polsce, czyli silnego popytu wewnętrznego - przydałoby się dosypać tu co najmniej 200 tys. osób rocznie.
Prowadzę taki notatnik dla moich małych dzieci (teraz są w wieku 4, 6 i 8 lat). Gdyby kiedyś - jakby mnie na przykład zabrakło - to mają tam, w formie listów do nich, różne przemyślenia. Bardzo często są to przemyślenia trochę jak komentarze do Ewangelii.
I tu, z września 2021, czyli jeszcze przed wybuchem wojny na Ukrainie, ale już na końcówce pandemii, mam zapisany taki fragment, jako obietnicę Pana Boga, którym też chciałbym się tu podzielić i żeby to wszystko, co powyżej, czytać może z tej perspektywy:
[Ag 2, 4–9]
Teraz jednak nabierz ducha [...] nabierz też ducha cały lud ziemi! [...] Do pracy! Bo Ja jestem z wami, wyrocznia Pana Zastępów. Zgodnie z przymierzem, które zawarłem z wami [...] duch mój stale przebywa pośród was; nie lękajcie się! [...] Jeszcze raz, [a jest to] jedna chwila, a Ja poruszę niebiosa i ziemię, morze i ląd. Poruszę wszystkie narody, tak że napłyną kosztowności wszystkich narodów, i napełnię chwałą ten dom, mówi Pan Zastępów. Do Mnie należy srebro i do Mnie złoto — wyrocznia Pana Zastępów. Przyszła chwała tego domu będzie większa od dawnej, mówi Pan Zastępów; na tym to miejscu Ja udzielę pokoju.
https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=816
Ja przyjmuję to Słowo, ogłaszam je, a wręcz zapisuję tutaj na świadectwo.
Może i trzęsie, może i buja dookoła, ale mając na względzie, aby w spokoju i rozwoju dowieźć jeszcze z jedno pokolenie, mieć realną ofertę dla młodych (nie tylko w służbach, korporacjach i urzędach), nie zapominajmy o naszej doktrynie: Maryja Królową Polski. I tak się nawracajmy.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4882103/aniol-stroz-polski-oredzia-dla-polski-i-polakow-2009-2014
P.S. Czy chciałbym, aby co roku osiedlało się w Polsce 100–200 tysięcy młodych Niemców?
Nie chcę wybrzydzać i pewnie i tak do nas nie przyjadą, ale na podstawie moich doświadczeń ze studiowania w Niemczech (jeden semestr na wymianie Erasmus) oraz kilku lat spędzonych w Azji Południowej… chyba wolałbym jednak Hindusów.
tagi: niemcy doktryna młodzież emigracja hindusi pokolenie z nawracanie się maryja królową polski
|
|
bosman80 |
| 27 marca 2026 13:45 |
Komentarze:
|
|
Alfatool @bosman80 |
| 27 marca 2026 14:34 |
Nieprawdopodobny odsetek. Ale jak ktoś sam sobie ze srebrnej kuli w łeb wali mówiąc, że to na zdowie ...
Św. pamięci szwagier opowiadał mi że ich producenci aut nie mogli się dodadać nawet co do wspólnego programu obsługującego GPS. I wszystkie uparły się na tłuczenie modeli drogich. Zero volks wagona. Myślę, że dlatego, że oni już wiedzą, że żadnych volksów na auto stać nie będzie.
|
|
bosman80 @Alfatool 27 marca 2026 14:34 |
| 27 marca 2026 15:23 |
Myślę, że dlatego, że oni już wiedzą, że żadnych volksów na auto stać nie będzie.
A oczekiwania są rozbudzone dużo wyżej, niż Volks auto.
Tymczasem plan „odkręcenia” krzywej oczekiwań społecznych - poprzez sprowadzanie emigrantów z Afryki do Niemiec przez Merkel, o czym w nagraniu u Sowy wspomina i co chwali Morawiecki - owoc przynosi zatruty. Jak to zawsze u Niemców. I działaniem, które obraca się przeciwko nim.
W efekcie pozostaje już Niemcom po raz kolejny opcja, jaką jest wojna.
My się nawracajmy, nabierajmy ducha i róbmy swoje! Dowieźmy realną ofertę młodym w Polsce.
|
|
valser @bosman80 |
| 27 marca 2026 18:47 |
Szwajcaria ma scisle limity przyznawania pozwolen na staly pobyt i prace, a do tego kilka sztuczek administracyjnych, ktore mocno utrudniaja legalizacje pobytu i funkcjonowanie w Szwajcarii.
https://www.news.admin.ch/en/newnsb/7HwBjdg5HpBA
Do tego trzeba jeszcze cos prezentowac fachowo i jezykowo (choc w koncernach wystarczy sam angielski).
Jak ktos jedzie z bomby i mysli, ze zahaczy sie gdzies w robocie, to przy kontrakcie o prace musi podac staly adres, potwierdzony dokumentami, a zeby dostac jakas umowe na wynajem mieszkania, to trzeba pokazac, ze ma sie umowe o prace i kolko sie zamyka.
Niemce mogo chciec do Szwajcarii i tu ich troche jest, ale nawet dla nich to nie jest prosta sprawa i nikt tu na nich nie czeka z otwartymi ramionami, mimo, ze jezykowo nie ma bariery. Wykwalifikowani ludzie znajda to prace w kazdym sektorze, pod warunkiem, ze szwajcarska firma pokaze zainteresowanie i to, ze na szwajcarskim rynku nie znalazla kandydatow, ktorzy maja tutaj pierwszenstwo w zatrudnieniu.
Niemce, o czym wielokrotnie juz tu wspominalem, to jest skansen z duza dawka domu wariatow wiec mnie nie dziwi wcale, ze ludzie chca stamtad uciekac. Jak oni sie nie ogarna w ciagu najblizszych paru lat, to tam moze dojsc nie tyle do masowej ucieczki, a bardziej do rewolucji, jesli tylko znajda jakiegos Führera. Te ich cale AfD to jest jakas ustawka, ktora przypomina czasy odlegle. Na czele stoim lesbijka, ktora ma status rezydenta w Szwajcarii. Dziadek Alice Eidel byl w NSDAP, a tata byl figura w Zwiazku Wypedzonych, urodzil sie bowiem gdzies na Gornym Slasku. Calosc przypomina historie pewnego austriackiego malarza, ktorego sie Niemce zaimportowaly.
Media pisza o niej "prawicowa liderka", no ale jaka ona prawicowa jak jest lesbijka? To jest ta czesc, ktora ociera sie o dom wariatow. Od nich (od Niemcow) trzeba sie trzymac z daleka, bo paranoja, ale ni tylko obled, namnaza sie sie przez indukcje.
|
zkr @bosman80 |
| 27 marca 2026 21:03 |
Juz za sam tytul notki "+"! :DDD
Ja jeszcze czekam az Turek zostanie kanclerzem ;)
|
orjan @bosman80 |
| 28 marca 2026 00:59 |
Właściwie, co to dzisiaj znaczy być Niemcem? Jaki jest tego wyróżnik? Co ich dzisiaj łączy we wspólnotę narodową, lub w jakąkolwiek? Czy jest takie coś (ktoś?), dla którego zgodnie byliby skłonni pracować, a jeśli byłoby trzeba, to nawet umierać?
Może dzisiejsi Niemcy to są już po prostu bezideowi i bezprizorni ludzie doraźnie żerującymi na wsześniejszych zasobach zamieszkiwanego terytorium państwowego w sojuszu z władzami żerującymi na zasobach innych narodów, czy państw? Czy kiedyś wykształcą się tam antagonistyczne plemiona, podobnie jak indyjskie kasty specjalizujące się w żerowaniu na przedmiotowo wydzielonych zasobach?
Ja bynajmniej nie jestem antyniemiecki, bo podobne pytania chciałbym postawić dzisiejszym Polakom, ale krępuję się samej myśli o rozpytywaniu, ile w Polsce wyniósłby odpowiedni wskaźnik skłonności dezercyjnej? Lepiej odpukam w niemalowane drewno.
|
Szczodrocha33 @bosman80 |
| 28 marca 2026 05:02 |
"Patrzę na młodych Niemców sen, mocny , spokojny i bez winy......"
Nigdy chyba spokojny to on nie był, ale skończyć to się skończył już dawno.
Mnie jednak bardziej niż emigracja Niemców interesuje emigracja Polaków.
Jak pan sądzi, panie bosmanie, dlaczego Polacy wyjeżdżają z kraju?
Oczywiście, niektórzy,jak ci lekarze w Białostockim zostają, bo tu kasę trzepią, podawał pan nawet jakieś sumy, chyba coś po 100 tysięcy miesięcznie.
Złotych, ma się rozumieć, bo dolarów to już chyba byłaby przesada.
|
Szczodrocha33 @bosman80 27 marca 2026 15:23 |
| 28 marca 2026 05:11 |
"My się nawracajmy, nabierajmy ducha i róbmy swoje! Dowieźmy realną ofertę młodym w Polsce."
Ja się nawracam, panie bosmanie, ducha nabieram, i robię swoje.
Ale oferty żadnej oczywiście młodym w Polsce nie dowiozę, przesadziłem się za ocean dawno temu, i tu w Ameryce żywota dokończę.
Ale mam wrażenie że nikt z jakąkolwiek ofertą dla młodych w Polsce nie jedzie.
Znikąd.
Ani z Nowogrodzkiej, ani z Sopotu.
|
szarakomorka @bosman80 |
| 28 marca 2026 08:14 |
"Trzeba by spytać Pana Valsera, jak otwarci na niemiecką emigrację są Halveci, ale wszyscy w 9-milionowej Szwajcarii się raczej nie pomieszczą."
Przyjadą do Polski.
Ten kierunek mają opanowany.
Za mało mają narazie Leopardów ale Tusk z Ursulą załatwią im bezpłatny przejazd Deutsche Bahn.
|
|
bosman80 @bosman80 |
| 30 marca 2026 11:51 |
Przyjadą do Polski.
Mam taki przypadek obok siebie. Do Polski przeniosło się młode małżeństwo, które jednego ze swoich synów prowadza do tej samej grupy przedszkolnej, co mój najmłodszy. On lekarz internista, po 20 latach za granicą. Żona urodzona we Florencji, ale całe życie wychowywana w Niemczech. Tam problemem jest zmiana kulturowa, stres związany ze zmianą kultury. Na plus na pewno jest mocny wątek nawrócenia, bycia katolikiem. Trójka dzieci, czwarte w drodze. Żona codzienna adoracja i uczestniczenie we Mszy Świętej, po zawiezieniu dzieci do placówek.
Kolejny przypadek to w rodzinie. Kuzynka z Podlasia, nigdy nie interesowała sie niemiecka kultura, językiem, nigdy do Niemiec nie podróżowała. Po studiach normalnie pracowała w Warszawie. Jej mąż z kolegami przyjechali na weekend do stolicy, impreza, spodobali się sobie i sa super małżeństwem (mąż choć nie mówi po polsku, miał jakieś tradycje z polska kulturą chyba po babci). Mają dwójkę małych chłopców, sa super małżeństwem. Mieszkają w Niemczech. Ona pracuje w j. angielskim w korpo. W domu też raczej po angielsku z mężem rozmawiają. Maż do dzieci po niemiecku, po niemiecku też w placówkach. Ale babcia z Podlasia jeździ tam od lat i pomaga w opiece, wychowywaniu wnuków. Wnuczki więc troche rozumieją po polsku.
Szybka kwerenda i na 14 mln młodych ludzi, w wieku 14-29 lat w Niemczech ok. 5%+ zakłada się, że ma polskie korzenie. Choć może byc i wiecej i jest to liczba do 900 tysięcy osób. Zakładając te 41% które mysli o wyjeździe z Niemiec na stałe, to ponad 350 tysięcy osób z polskim pochodzeniem.
W samej Francji, w ta Wielkanoc będzie się chrzciło, więcej osob niz przypuszczano:
https://www.vaticannews.va/pl/kosciol/news/2026-03/francja-chrztow-doroslych-bedzie-wiecej-niz-przypuszczano.html
Prawie 22 tysiące osób, gdzie zakładano ok. 20 tysięcy.
"W Wielkanoc zostanie ochrzczonych we Francji 13234 dorosłych i 8152 nastolatków. To 20 proc. więcej niż w roku ubiegłym. Dane te pokazują, że utrwala się trend, który rozpoczął się cztery lata temu ku zaskoczeniu wszystkich [...] Podkreślali wówczas, nowa fala nawróceń nie jest spowodowana nowym programem czy stylem duszpasterskim. Dopatrywali się w tym raczej niezasłużonego daru łaski Bożej. [...] Do 2022 r. liczba chrztów dorosłych i nastolatków utrzymywała się we Francji na stałym poziomie, ok. 4 tys. rocznie. W 2023 nastąpił pierwszy wyraźny wzrost o 28 proc, który jeszcze bardziej się pogłębił w dwóch kolejnych latach: 31 proc. w 2024 r. i 45 proc. w 2025 r. [...] Ponadto wyraźnie obniżył się wiek osób proszących o chrzest. O ile wcześniej główną kategorią wiekową byli dorośli w wieku od 26 do 40 lat, to obecnie największą grupę stanowią młodzi od 18 do 25 lat. [...] Aż 40 proc. badanych przyznało, że zwrócili się ku wierze katolickiej po trudnych doświadczeniach życiowych. 34 proc. doprowadziło do Kościoła poszukiwanie sensu życia, 32 proc. silne doświadczenie duchowe."
Podobny tend podobno jest już zauważalny także w Holandii. Może niedługo też w Niemczech.
Gdyby oni szukali dla siebie przestrzeni w Polsce do życia, ja bym ich tu chętnie zobaczył. Nawet te brakujące 100-200 tysiący rocznie, z powodu mniejszej ilości rodzących się dzieci.